Sylwestrowe „kinderparty”

DSCN9778

To już nasz trzeci Sylwester na emigracji, trzeci – w Holandii…
Kolejny – w domu. Nawet nie wiem, który z kolei. Przestałam liczyć.
Kiedyś zdarzało nam się z mężem chodzić na bale i sylwestrowe prywatki, ale mam wrażenie, że to było dawno temu… Dawno i nieprawda.
Odkąd w naszej rodzinie pojawiły się dzieci, spędzamy Sylwestra w domu.
I wiecie? Wcale nie skarżę się z tego powodu. Nie.
Owszem, czasem z nostalgią pomyślę o wieczorowej sukience (której nie ubiorę), o wyjątkowym makijażu, niecodziennej fryzurze, szpilkach do nieba, czyli o szampańskiej imprezie,… w której znów nie wezmę udziału. Ale to nie szkodzi!
Kiedyś pewnie jeszcze doświadczę atmosfery ekscytacji  związanej z szykowaniem się i wyjściem na wielką zabawę. A tymczasem….

Tymczasem będę się cieszyć tym, co mam: Sylwestrem w domu z mężem i dziećmi.
Bo właściwie – kto powiedział, że Sylwester w domu musi być nudny?
Że z dziećmi nie można się dobrze bawić? Nieprawda!
Jest wprost przeciwnie. Z bliskimi osobami można się bawić najwspanialej.
To tylko kwestia naszego podejścia, nastawienia i minimalnego (powtarzam: minimalnego) przygotowania .

Nam udało się spędzić ten ostatni dzień w roku naprawdę wyjątkowo.
Odwiedziliśmy dziś stolicę Holandii – Amsterdam.
Mamy piękne zdjęcia z samego serca “Wenecji Północy”.
Zależało nam, by być w tym urokliwym mieście właśnie dzisiaj.
Być może to pożegnanie.
Być może za rok, w Sylwestra, będziemy znów w Polsce.
Być może…

DSCN9705

Natomiast po powrocie do domu, późnym popołudniem, urządziliśmy tak zwane „kinderparty”.
My dziewczyny, zrobiłyśmy sobie wystrzałowe fryzury i ubrałyśmy sukienki.
Żeby lepiej się poczuć. Żeby było trochę bardziej świątecznie i wyjątkowo.
Przygotowaliśmy błyskawiczne przekąski, obowiązkowo kupiliśmy pączki (to holenderska tradycja sylwestrowa) i szampana dla dzieci.

DSCN9762

W radosny nastrój wprowadziła nas wesoła muzyka.
Nastąpiły “tańce, hulanki, swawole”- wszystko w wydaniu “dla dzieci”.
Oczywiście na tego typu imprezie nie mogło zabraknąć konkursów.
Kto najdłużej utrzyma balon w górze?
Kto ułoży najładniejszą postać z owoców?

DSCN9789

Która para przerzuci najwięcej balonów na stronę przeciwnika w określonym czasie? Graliśmy też w kalambury i było przy tym mnóstwo śmiechu i pozytywnych emocji.
Impreza nie zdążyła dobiec końca, a nasze pociechy już pytały o termin następnego “kinderparty”, bo “jest tak fajnie”.
Teraz zmęczone dzieciaki już słodko śpią, w towarzystwie huków i wystrzałów fajerwerków… Nic im nie przeszkadza.
Uznaliśmy, że dla dwulatka “Północ” przyjdzie o 20.30, a dla ośmiolatka i dziewięciolatki – o 22. I tak przyszła. To wystarczy.

DSCN9795

Teraz nastał czas na Sylwestra dla rodziców…
Zanim zastanie nas Nowy Rok, to – jeszcze w tym starym – chciałabym podziękować wszystkim Czytelnikom za obecność, za każde odwiedziny, zarówno za ciepłe słowo komentarza, jak też za milczenie.
Po prostu za to, że jesteście…
Wasze odwiedziny na naszej stronie, motywują mnie do pisania, do robienia zdjęć.
Wiadomo efekty są różne, nie zawsze zgodne z moimi zamierzeniami.
Czasem tekst sam spływa mi z palców na klawiaturę, ale zdecydowanie częściej zdarza się, że mam problemy z prawidłowym ułożeniem  prostego zdania. Tak, tak…
Na szczęście, mimo różnych trudności, nie osłabła we mnie chęć „robienia internetów”.
A to wszystko dzięki Wam, Czytelnikom.

Na Rok 2017 życzę wszystkim poczucia bezpieczeństwa, zdrowia i miłości.
Wydaje mi się, że współcześnie to są trzy główne warunki szczęścia.
Bo szczęśliwy może być ten, kto czuje się spokojny, kto się nie boi, kto nie doświadcza poważnych dolegliwości fizycznych i psychicznych, kto kocha i jest kochany.

Niech 2017 będzie rokiem pokoju, rokiem w zdrowiu i rokiem z miłością.
Dla nas wszystkich…

Ps. Opis tradycji sylwestrowo – noworocznych w Holandii znajdziecie w moim ubiegłorocznym artykule pt. „Sylwester po holendersku”.

DSCN9587

Reklamy
Ten wpis został opublikowany w kategorii wiatrakowa codzienność i oznaczony tagami , , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

12 odpowiedzi na „Sylwestrowe „kinderparty”

  1. Celt Peadar pisze:

    Witajcie, Igomamo i cała Rodzinko 🙂

    Zauważyłem, że ostatnio śledzisz Moją Polankę, więc teraz postanowiłem się odwdzięczyć… W sposób lekki i przyjemny piszesz o swojej rodzinie i Waszym życiu na obczyźnie. Chociaż (jako osoba, która przez wiele lat żyła za granicą) domyślam się, że wcale tak lekko ani różowo nie jest.

    Najważniejsze jednak, że macie siebie, że jesteście razem i wyciskacie radość z każdego dnia 🙂

    Z Twoich postów bije taka dawka pozytywu, że aż chce się tu wracać i wracać będę. Tym bardziej, że dodałem Cię do swoich linków, a w najnowszej notce zostawiłem małą niespodziankę dla Ciebie…

    Ściskam mocno całą Rodzinkę, z życzeniami spokoju na ten Nowy Rok i zdrowia. Bo to jest najważniejsze 🙂

    http://www.zyciecelta.wordpress.com – zapraszam do siebie 🙂

    Polubione przez 1 osoba

    • Igomama pisze:

      Witaj Celcie:) Sprawiłeś mi ogromną przyjemność swoim sympatycznym komentarzem. Odwiedziłam Twój blog, przeczytałam piękną notkę, a niespodzianka bardzo mnie ucieszyła i wzruszyła. To wspaniały prezent noworoczny:) Dziękuję!
      Hm, a więc życie emigranta znasz z autopsji:) To pewnie dlatego czuję się przez Ciebie zrozumiana… Prawda, są blaski, ale i cienie… O tak.
      Zdumiało mnie, że mimo wszystko zauważasz w moich postach „dawkę pozytywu”.
      Ja jakoś tego nie dostrzegam, ale może tak jest, że łatwiej zobaczyć pewne rzeczy stojąc z boku, w roli obserwatora:) Chyba coś w tym jest.
      Dziękuję za życzenia i link do bloga:)
      Na pewno będę zaglądać na Celtową Polankę:)
      Pozdrawiam noworocznie:)

      Polubione przez 1 osoba

      • Celt Peadar pisze:

        Cieszę się, że udało mi się wzbudzić swoim komentarzem prosto z serca taką radość u Ciebie 🙂 A ten pozytyw u Ciebie jest, wierz mi… Dzieci roześmiane i ciekawe świata, wszystko robicie razem, czerpiecie garściami z każdego dnia… Coraz mniej ludzi, coraz rzadziej tak właśnie robi.

        Co do Sylwestra, nie przejmuj się – ja od lat spędzam go w domu, głównie przed telewizorem i netem… Mama przynosi jakieś przekąski, balony, serpentyny… I też jest fajnie 🙂

        A takie wyjście o jakim marzysz, jeszcze się na pewno trafi, tylko Dzieciaki trochę podrosną i będą bardziejzajęci własnym zyciem już 😉 Wtedy Ty i Mąż odbijecie sobie wszystkie wyjścia, których Wam teraz brakuje 😉

        Pozdrawiam!

        Polubione przez 1 osoba

  2. ja też spedzam z dziecmi sylwestra i nie żałuje z nimi można się mega zabawa. A kto powiedział że nie możesz załozyć super kiedki i nie możesz zrobić ekstra fryzury czy makijażu? a szpilki pod sam sufit ? Możesz jak najbardziej a wyobraź sobie miny dzieci na taka metamorfozę Mamy były by w mega szoku 😀
    ja Ci życzę Kochana byś znalała swoje miejsce czy to w Holandi czy w Polsce

    Polubione przez 1 osoba

    • Igomama pisze:

      Dziękuję Olga, zarówno za komentarz jak i za życzenia.
      Właśnie tego swojego miejsca wciąż szukam;)
      A sukienkę owszem, ubrałam, tylko szpilki „pod sam sufit” sobie darowałam.
      Być może miny moich dzieciaków byłyby bezcenne wobec faktu matczynej metamorfozy, ale uznałam, że tańczyć z balonem będzie łatwiej boso, to znaczy w rajstopach;)

      Lubię to

  3. Ola pisze:

    Dziękujemy serdecznie za życzenia 🙂 Dla Was również samych wspaniałości w 2017! Świetne te ludziki z owoców!

    A ja za 5 minut zaczynam pracę i baaardzo chce mi się spać, taki intensywny był ten weekend. Mam nadzieję, że bzdur dzieciakom nie naopowiadam z racji tego niewyspania. Ech… wydaje mi się, że dzisiaj powinno być jeszcze wolne 😉

    Pozdrawiam serdecznie!

    Lubię to

    • Igomama pisze:

      No pewnie, Olu, że powinno być wolne!
      W końcu Sylwestrowa Noc zdarza się raz do roku.
      Wcale nie dziwię się, że nie chciało Ci się wstać do pracy po tak intensywnym weekendzie. I naprawdę myślałam dziś o Tobie ze współczuciem.
      Ale wiem, że poradziłaś sobie, Ola.
      Poza tym, coś czuję, że nawet jeśli z powodu niewyspania, ciężko było Ci ubrać myśli w słowa, to uczniowie i tak tego nie wyłapali;)
      Podejrzewam, że znajdowali się w podobnym stanie do Ciebie.
      I założę się, że też nie chciało im się dzisiaj iść do szkoły…
      Dziękuję za życzenia i za Twą obecność (jakże ciepłą:)

      Lubię to

  4. Marzena pisze:

    Wszystkiego dobrego w Nowym Roku, dokładnie w takiej kolejności jak napisałaś: bezpieczeństwa, zdrowia i miłości. Dobrze Ciebie mieć w tej wirtualnej przestrzeni.
    Pisz, gdziekolwiek byś była 🙂

    Polubione przez 1 osoba

    • Igomama pisze:

      Marzenko, rozczuliłaś mnie… I cóż mam odpowiedzieć na tak ciepły, motywujący komentarz? 🙂 Bardzo, bardzo dziękuję.
      I te same słowa, Twoje słowa, kieruję do Ciebie (dwa ostatnie zdania bardzo do Ciebie pasują:) .

      Polubione przez 1 osoba

  5. plucazycia pisze:

    Powoli Jestem! 🙂 Wszystkiego dobrego w 2017 🙂

    Polubione przez 1 osoba

    • Igomama pisze:

      Bardzo się cieszę, że jesteś (w dodatku taka szczęśliwa:)
      Dziękuję za życzenia, dla Was też wszystkiego, co najlepsze i co najbardziej Wam teraz potrzebne: zdrowia, miłości, sił w opiece nad maluszkiem:)
      Pozdrawiam z Nowym Rokiem:)

      Lubię to

  6. Igomama pisze:

    Celcie, odpowiadam Ci tutaj, bo niestety nie udało mi się wkleić odpowiedzi bezpośrednio pod Twoim postem, a szkoda!
    Pięknie dziekuję za Twój kolejny, tak ciepły i sympatyczny, komentarz.
    Ująłeś mnie swoją dojrzałością i empatią.
    To cechy bardzo pożądane w społeczeństwie, a jednak spotykane coraz rzadziej.
    Dlatego serce rośnie, że są jeszcze takie osoby jak Ty:)
    A co do Sylwestra, to wiesz, myślę, że większość ludzi spędza go w domu, ale
    po prostu w mediach bardziej widoczne są osoby, które gdzieś wychodzą.
    Patrząc na przygotowujących się na „wielkie wyjście”, możemy przez to doświadczyć uczucia „wszyscy gdzieś idą się bawić, tylko nie ja…” A to pozory i nieprawda:)
    Ja swój najwspanialszy, jak dotąd, sylwester spędziłam przed laty w górach,
    Najpierw była wspinaczka przez cały dzień, a potem tańce, ale takie na luzie, bez strojów wieczorowych, w traperkach i swetrach. Super było:)
    Ps. Fajnie, że spędzasz Sylwestra „po swojemu”, tak, jak lubisz, ale mam przeczucie, że najlepsze jeszcze przed Tobą:) Tego Ci życzę:)

    Lubię to

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s