Dywany kwieciem utkane

DSCN1190

Powoli, nieco leniwie, Wielkanoc ustępuje miejsca codzienności…
Jednak zanim wrócimy do swoich codziennych obowiązków, zanim wsiądziemy do pociągu zwanego „Zwyczajny” (i dla wielu będzie to pośpieszny lub „Express”), to pozwólmy sobie na jeszcze jedną małą „ucztę”.
Tym razem – ucztę dla oczu! Obiecaną trzy dni temu…
Niedawno pokazywałam na blogu zdjęcia kultowych holenderskich wiatraków, a dzisiaj przyszła kolej na następny symbol Holandii, czyli osławione „pola kwiatowe”.

Atrakcja wielka, a przy tym ulotna i nietrwała…
Przypisana tylko wiośnie, co zrozumiałe, bowiem kwiaty cebulkowe kwitną od końca marca do początku maja. Połowa kwietnia zdaje się być idealną porą na podziwianie tulipanowych pól w pełnej krasie…

DSCN1173

Tak się szczęśliwie złożyło, że mieszkamy w okolicy „Bollenstreek”, czyli w pobliżu upraw roślin cebulkowych: tulipanów, hiacyntów, narcyzów, szafirków, dalii, gladioli, lilii…
Toteż nie musieliśmy nawet daleko jechać w poszukiwaniu słynnych “dywanów”. Sfotografowaliśmy je niejako „po drodze”, przy okazji, mimochodem.

DSCN1248

Specjalnie dla Was, Czytelników bloga. Uśmiech
Najpiękniejsze dywany kwiatowe prosto z okolic Lisse, Hillegom, Noordwijkerhout…

Podziwiając te cuda, z zazdrością zerkałam na fruwające w górze ptaki!
To są dopiero szczęściarze! – myślałam. – Ciekawe, co widzą: barwną mozaikę? Obrazek niczym w dziecięcym kalejdoskopie?

DSCN1321
Szalik dla Guliwera wydziergany przez babunię?
A może raczej pasiaste skarpety?
Makatkę, patchworkowy koc bądź kołderkę dla zmarzniętej po zimie ziemi…
Obrazy Picassa?
Być może wstążki pocięte na kawałki?
Albo fragmenty tęczy, które wiatr psotnik przez nieuwagę strącił na ziemię?
Fabrykę różnobarwnych tkanin przeznaczonych na suknie dla aniołów.
Cudowne, kwieciste…
Do koloru, do wyboru!
Pstrokate i jaskrawe lub delikatne i pastelowe.
A może to wzory ze spódnicy Łowiczanki?”

DSCN1202

Jednak ptaki, jak to ptaki, nie były skore do dzielenia się ze mną swoimi tajemnicami. Popatrzyły na mnie z góry i poleciały dalej…
Stałam na polu próbując nasycić oczy soczystymi barwami i utrwalić cudne obrazy pod powiekami, już na zawsze.
Aparat próbował być pomocny, szkoda tylko, że nie umiał zarejestrować zapachu owych kobierców kwieciem malowanych…
Słodkiego, lekko duszącego, intensywnego kwiatowego aromatu…
Ale od czego jest wyobraźnia?

DSCN1216

A na koniec ciekawostki:
Choć tulipany są jednoznacznie kojarzone z Holandią, to ich prawdziwą kolebką jest Turcja, a niderlandzcy kupcy sprowadzili te rośliny z Azji do Europy.
Mała pod względem powierzchni Holandia obecnie jest największym światowym eksporterem cebulek tulipanów (główni odbiorcy to: USA, Niemcy, Wielka Brytania, Rosja i Kanada). Oficjalnie zarejestrowano 100 tyś. gatunków tulipanów.
Imponująca liczba, prawda?

Tulipany

Ale co tam liczby! Podziwiajcie!
Niechaj kwiatowe kobierce Was zachwycą, zniewolą, uwiodą.
Pobudzą wyobraźnię. Wyostrzą zmysły.
Niech są miłą pieszczotą dla oczu.
Ucztujcie!

DSCN1250

DSCN1227

DSCN1295

DSCN1210

Reklamy
Ten wpis został opublikowany w kategorii wiatrakowe zwiedzanie i oznaczony tagami , , , , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

19 odpowiedzi na „Dywany kwieciem utkane

  1. MEGA PIĘKNIE ach 100 tysięcy wow to chyba najpiękniejsze dywany jakiekolwiek widziałam

    Polubione przez 1 osoba

  2. Ania pisze:

    Bajka 🙂 🙂 🙂

    Polubione przez 1 osoba

  3. Celt Peadar pisze:

    Prawdziwa uczta, tak jak mówiłaś… Feria barw – i zapachów, które niemalże czuć przez monitor… Co zdjęcie to piękniejsze 🙂

    Chciałbym mieć taki dywanik koło siebie…

    Polubione przez 1 osoba

  4. cichosza pisze:

    przepiękne 🙂

    Polubione przez 1 osoba

  5. jotka pisze:

    Wreszcie wiem, kto kryje sie pod nickiem Igomama 🙂
    Dzięki za te piękne zdjęcia, uwielbiam wszystkie wiosenne kwiaty, ale takiego ogromu jeszcze nie spotkałam. Miło tu u Ciebie, więc dodaję blog do ulubionych i dziękuje za miłe słowa w zakładkach 🙂

    Polubione przez 1 osoba

    • Igomama pisze:

      Dziękuję Jotko, to dla mnie zaszczyt. Bardzo mi miło:)
      Już jakiś czas temu zauważyłam, że mamy wielu wspólnych znajomych i jakoś tak wciąż na siebie wpadamy… na innych blogach;)
      Pomyślałam więc, że może warto byłoby się poznać bardziej bezpośrednio;)
      Bardzo spodobały mi się Twoje wiersze i teksty, więc też będę Cię chętnie odwiedzać.:)

      Polubienie

  6. Przepiękne widoki! Mi na angielskiej obczyźnie niczego nie brakuje tak bardzo, jak polskich łąk obsypanych delikatnymi makami i habrami 😦 Żadne róże świata nie zrekompensują naszych polnych kwiatów.

    Polubione przez 1 osoba

  7. Anna pisze:

    Jakie piękne…od lat sobie obiecuję, że pojadę w tym czasie do Holandii, ale ciagle nie wychodzi i bywam tam na przykład latem. A szkoda, muszę to zmienić. dzieki za cudowne widoki

    Polubione przez 1 osoba

  8. Martynka pisze:

    Rany, ale cudownie! Jak ja bym chciała tam być, pochodzić sobie, poskakać. 🙂
    Dziękuję za piękne zdjęcia!
    Pozdrawiam ceiplutko, M.

    Polubione przez 1 osoba

    • Igomama pisze:

      Martynko, rozumiem Twój entuzjazm i szczere chęci, ale powiem Ci, Kochana, że „skakanie” między grządkami kwiatów w ogóle nie wchodzi w grę. 😉

      Po opublikowaniu tychże zdjęć, dowiedziałam się, że w zasadzie nawet takich fotek „w tulipanach” nie powinno się robić (choć oczywiście wszyscy je robią).
      Ponoć w ten sposób można przenieść jakieś wirusy i choroby na kwiaty.

      No i w ogóle te pola są prywatną własnością hodowców, ale oni wiedzą, że zwracanie uwagi turystom jest „walką z wiatrakami”, więc w ogóle nie reagują, gdy ludzie biegają z aparatami po ich polach. 😉
      Również cieplutko pozdrawiam:)

      Polubienie

  9. Ola pisze:

    Cudowne!!!! Zaraz sprawdzę do jakich miejsc w Holandii są loty z Wrocławia i przybywam w przyszłym roku lub za dwa lata! To przecież trzeba zobaczyć! A na długi weekend jeszcze są te dywany kwiatów? No tak… póki co jest od nas tylko Eindhoven. Warto tam lecieć?

    Ech… ale pięknie… Słów mi brakuje.

    Polubione przez 1 osoba

    • Igomama pisze:

      Olu, spokojnie. 🙂
      Dywany kwiatowe będą w Holandii co roku. Jeszcze je zobaczysz nie raz.
      Teraz masz inne sprawy na głowie;)
      A w Eindhoven jeszcze nie byłam, ale rzeczywiście są tam dużo tańsze loty niż do Amsterdamu. Ponoć jednak samo miasto nie jest interesujące, ale to zasłyszana opinia, nie moja. 😉

      Polubienie

      • Ola pisze:

        No właśnie, też mi się wydaje, że słyszałam, że miasto nie porywa. Ale nigdzie indziej lotów nie ma od nas. Zawsze też można zapakować się do samochodu i pojechać 🙂 Ja zawsze sprawdzam loty we wszystkie miejsca, które mnie zainteresują, to u mnie całkowicie normalne 🙂 Wcale nie znaczy, że zaraz zacznę się pakować, ale przynajmniej będę wiedziała jakie są opcje 🙂
        A mogę się przy okazji pochwalić, wiem już, że jeśli przyjechałabym na oglądanie dywanów w kolejnych latach, to… przyjechałabym z synkiem 🙂 Płeć znam od kilku dni, więc wciąż jest to dla mnie nowa, niesamowicie radująca mnie. informacja 😀

        Polubione przez 1 osoba

  10. Dziękuję za tak piękne zdjęcia dywanów kwiatowych, oczy cieszą a zapachy są w wyobrażni . I świat jest piękny!!!!!!!!!!!!!!!!!

    Polubione przez 1 osoba

  11. hrabina pisze:

    przepiękne kobierce! zapach musi byc naprawdę oszałamiający!!!!

    Polubione przez 1 osoba

  12. matkakarolina pisze:

    Aż chciałoby sie mieć taki dywan z kwiatów na podwórku 😉 piękne takie widoki mieć „pod nosem”. Nie na darmo Holandia to kwiat tulipanów i wiatraków 😉

    Polubione przez 1 osoba

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s