To już 3 lata, czyli blogowa uczta

DSCN4245

Dawno mnie tu nie było. Na szczęście w zastępstwie przybył Igotata, Okruszek nie zawiódł, ba – nawet Iskierka wtrąciła swoje trzy grosze, i dzięki temu blog nadal żył, a wręcz miał się całkiem dobrze ocieplony obecnością moich bliskich.
A ja w tym czasie mogłam sobie pozwolić na chwilę przerwy, zatrzymania, na czas spędzony inaczej, ale w zgodzie z sobą. Było mi to potrzebne…
Jednak w międzyczasie WordPress na okrągło przypominał mi o urodzinach.
Tych blogowych.

Przez kilka wrześniowych dni gorliwie obwieszczał trzy lata mojego pisania. Bagatelizowałam te „przypominajki”, ale on był uparty i nie dał się zignorować.
Czyżby domagał się tortu i świeczek?
Trzy lata… to przecież całkiem sporo, prawda?

Ha, przez tyle czasu to można całkiem niezłą karierę zrobić!
Sławę zdobyć, pieniądze zarobić, jednym słowem odnieść wielki sukces.
Cóż, ja kariery nie zrobiłam, sławy nie zdobyłam, a na blogu nie zarobiłam ani grosza. Jednak nie martwię się z tego powodu.
Bo mimo to odniosłam sukces.
I wcale nie będę unikać tego określenia, tylko dlatego, że liczba wyświetleń poszczególnych postów nie bije rekordów wielkości i nie przyprawia o ból głowy.

Kameralność tego miejsca ma przecież swoje plusy.
Mogę się tutaj czuć swobodnie, niemal jak w domu, nie boję się być sobą z lęku przed hejterami albo nie muszę wypowiadać się „pod publiczkę”, bo ktoś tego ode mnie oczekuje. Mogę swobodnie odkrywać swoją osobowość, dzielić się z Czytelnikami radościami i trudami emigracyjnego życia, opowiadać o Holandii, ale przecież nie tylko.
A propos mam wrażenie, że ostatnio te wiatraki zeszły z głównej sceny i tylko machają do nas swoimi wielkimi skrzydłami, gdzieś z drugiego planu.

DSCN7206

Zakładałam tę stronę z myślą o rodzinie i przyjaciołach.
Wiecie, opisywanie swego życia na obczyźnie w kilkudziesięciu mailach, po jakimś czasie, staje się męczące i nie do ogarnięcia.
Bynajmniej dla matki z niemowlakiem i dwójką przedszkolaków u boku, a ja właśnie taką matką byłam trzy lata temu.

Ten blog był pomysłem Igomęża, ja stawałam okoniem i buntowałam się przed tym przedsięwzięciem. Zresztą do dziś mam wątpliwości i zastanawiam się, czy blogując nie popełniam błędu, za który w przyszłości przyjdzie zapłacić całej naszej rodzinie.

Ale stało się. Pisanie mnie wciągnęło.
Pomaga mi, uzależnia, sprawia przyjemność, czasem relaksuje…
I to właśnie uważam za swój sukces.
Znalazłam coś, co lubię robić.
Nauczyłam się systematyczności.
Wcześniej nie sądziłam, że będę umiała z taką częstotliwością tworzyć „szkolne wypracowania” jak czasem żartobliwie nazywam swoje notatki, a jednak udaje mi się to robić w miarę regularnie.
Niekiedy tekst sam spływa z palców na klawiaturę, innym razem wymaga żmudnych przygotowań – tak się dzieje w przypadku opisów miast, muzeów, zabytków czy innych atrakcji.

DSCN4190

Nie uzurpuję sobie prawa do bycia przewodnikiem, ale jak już o czymś piszę, to chcę być rzetelnym i wiarygodnym źródłem informacji, co wymaga poszerzenia wiedzy, dotarcia do innych materiałów, zagłębienia się w nie…

Ale i tak moim największym sukcesem jesteście Wy, drodzy Czytelnicy!
Otulam Was swą wdzięcznością, znajomi i nieznajomi; wszyscy, którzy tutaj zaglądacie. Dziękuję…
Za Wasz czas, uwagę, życzliwość, serdeczność, a jak trzeba to i za konstruktywną krytykę. Za każdy „like” i za każdy komentarz. I za brak komentarza.
Po prostu za obecność. Jakąkolwiek, tę głośniejszą i tę cichą…

Ten mały jubileusz niechaj będzie okazją do wyrażenia swej wdzięczności zaprzyjaźnionym blogerom. Bo wiecie – zakładając tę stronę, nawet nie sądziłam, że będzie mi dane poznać tyle wspaniałych piszących osób. To taki „efekt uboczny”, który cieszy i raduje, oj raduje niezmiernie!

A w ramach podziękowania za Wasze miłe słowa (i przeprosin – gdyż nie zawsze zdążę się zrewanżować rewizytą) – lista blogów najbardziej drogich mojemu sercu (w porządku alfabetycznym).

  • Cichy zakątek – Znajdziecie tu poetyckie perełki, w których ukryła się codzienność: pory roku, sprawy ważne i błahe, ot życie zaklęte w wierszach.
  • Anna, ciuchy i drobiazgi – Masz chwilę, chcesz odpocząć? Wstąp do Anny i pogadaj o książkach, ogrodzie, podróżach, torebkach i… stylizacjach Melindy. 😉
  • Entliczek – pentliczek – Za tą nazwą skrywa się utalentowana Kalipso, której pisanie trąca najczulsze struny duszy. Na jakiś czas zniknęła, jej powrót do blogosfery przyjęłam z ulgą i radością.
  • Fonetyka nie gryzie – W tym miejscu poznacie ciekawostki związane z językiem angielskim dotyczące wymowy, słownictwa, akcentu. Skomplikowane zagadnienia wyjaśnione w jasny, przejrzysty sposób, z humorem, a jak trzeba to „łopatologicznie”.
  • Fotografie – Tytuł mówi sam za siebie. Zbyszek działa w blogosferze już od siedmiu lat dzieląc się pięknymi zdjęciami z Dolnego Śląska (tam mieszka), ale nie tylko.
  • Iwona Kmita – Autorka jest mamą, żoną i redaktorką. Potrafi pisać na każdy temat: sztuki, rodziny, pracy, urządzania wnętrz. Ciekawie, rzetelnie, profesjonalnie.
    Słowu Iwonki można zaufać.
  • Klub Polek – Miejsce współtworzone przez Polki żyjące na emigracji (i jednego Polaka). Wyjątkowe i interesujące właśnie poprzez swą różnorodność. Kryją się tu prawdziwe skarby, czyli artykuły i ciekawostki z bliskich i dalekich zakątków świata. Niedawno Klub Polek wydał zbiór opowiadań pt.: „Świat według Polki”. Wśród tych prawdziwych historii mam kilka ulubionych.

DSCN4249

  • Matka Puchatka – Pod tą milutką nazwą kryje się wspaniały blog literacki. Autorka, niczym „maszyna do czytania”, pochłania wszelkie słowo pisane, a potem tworzy recenzje. Ale jakie to recenzje! Warte przeczytania same w sobie.
  • Nauczyciel trochę inaczej – Tu poznacie szkolną rzeczywistość z punktu widzenia belfra. Ola, pełna pasji nauczycielka języka angielskiego, a ostatnio świeżo upieczona mama, zdradzi Ci niejeden szkolny sekret oraz opowie, co robi nauczyciel „po godzinach”.
  • Oto ja XYZ – Bardzo przyjemne miejsce do czytania i oglądania. Lekkim piórem o fotografii, koncertach, książkach, pokoleniach, ciekawych miejscach czy choćby o letniej pogawędce dwóch gołębi.
  • Pani od biblioteki – O takich ludziach jak Jotka mówi się „dusza człowiek”, „do tańca i do różańca”. Dokładnie taka jest Jotka i jej blog. Koniecznie ją odwiedźcie.
  • Płuca życia – Dziwna nazwa? Nieprzypadkowo. Ongiś poważna choroba była punktem odniesienia autorki, na szczęście dziś centrum jej życia stanowi macierzyństwo.
    Nastka z miłością przedstawia kolejne etapy rozwoju swojego synka.
  • Przystanek Wrocław – Lubicie Wrocław, znacie Wrocław, nie znacie Wrocławia? Nieważne. U Marzeny (i jej córki Amelki) na pewno dowiecie się czegoś nowego o tym urokliwym mieście i o zabytkach Dolnego Śląska, a przy okazji obejrzycie piękne zdjęcia.
  • Rodzinka 2+3 – to królestwo Olgi, dzielnej mamy trzech sympatycznych chłopaków. Znajdziemy tu zdjęcia i zapiski z codziennego życia małych muszkieterów, przepisy i recenzje książek.
  • Dojrzałam do tego by żyć – Kiedyś blog nosił nazwę „Macocha, która kocha”, a potem… życie autorki diametralnie się zmieniło, co musiało uwidocznić się na blogu.
    Singielka dzieli się swoimi bolączkami, troskami, radościami i tęsknotami.
  • Wrzosy – Refleksje o życiu okiem „starszej pani” jak czasem samą siebie określa Szarabajka. Bez cukru, bez lukru, bez ściemy, bez fałszu.
    Za to prawdziwie, realistycznie, szczerze, ciekawie, odważnie.
  • Zielone życie na zielonej wyspie – Z autorką bloga wiele mnie łączy. Obie mamy trójkę dzieci, mieszkamy zagranicą, lubimy zwiedzać i rodzinnie spędzać czas wolny. Tylko Hrabina mieszka w Irlandii. Należy jej się tytuł „perfekcyjnej pani domu”, bo potrafi zrobić coś z niczego, pięknie szyje, pielęgnuje ogród. Warto się zainspirować.
  • Życie Celta – Celt wykreował swoją piękną Polankę z zamiłowania do historii i do Irlandii. Jednak pod Wielkim Dębem słychać gwar rozmów również na inne tematy. Zawsze z miłością, ciepłem, szacunkiem do drugiego człowieka. Polecam. Uśmiech

I… w tym miejscu powinnam postawić trzy kropki, bo mimo szczerych chęci nie dałam rady wymienić wszystkich blogerów, którym zamierzałam podziękować.
Nie chciałabym, żeby ktokolwiek poczuł się pominięty, potraktujcie to jak przeoczenie i wybaczcie mi. Albo, jeszcze lepiej, przypomnijcie o sobie w komentarzach!

A teraz WSZYSCY poczęstujcie się moim wirtualnym tortem.
Zapraszam na jubileuszową ucztę blogową!

DSCN4119

Reklamy
Ten wpis został opublikowany w kategorii wiatrakowa codzienność i oznaczony tagami , , , , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

33 odpowiedzi na „To już 3 lata, czyli blogowa uczta

  1. 100 lat! U mnie za niedlugo beda pierwsze blogowe urodziny 🙂

    Polubione przez 1 osoba

  2. jotka pisze:

    Dobrze, że posłuchałaś męża, bo bez Ciebie blogosfera straciłaby wiele 😉
    Wiele z polecanych blogów czytuję i oczywiście dziękuję za wymienienie mojego 🙂
    Z okazji trzech lat twojej przygody z wiatrakami i blogowaniem dziękuję za piękne posty, ciekawe i mądre komentarze i życzę wytrwałości we wszystkich poczynaniach, także poza blogowych 🙂 Kawa i ciacho to zawsze dobry pomysł 🙂

    Polubione przez 2 ludzi

  3. Anna pisze:

    Jaka piękna okazja:)!!!!! Gratulacje, życze dalszej energii do pisania i bycia z nami. I dziękuję, że lubisz do mnie zaglądać 🙂
    Ja też mam ostatnio znacznie mniej energii, więc rozumiem…

    Polubione przez 1 osoba

  4. kalipso pisze:

    Ale się wzruszyłam, widząc siebie na tej liście:) Dziękuję za tort, za Twoją obecność w w moim wirtualnym życiu (a skoro w wirtualnym, to i prawdziwym też, bo jakoś nie da się tego już oddzielić), za ciepłe słowa… Gratuluję tych trzech lat, pięknych wpisów nie tylko o Holandii.
    Ściskam mocno:***

    Polubienie

  5. dorotastrzelecka pisze:

    Wszystkiego najlepszego! Wiesz jak mnie zaskoczyłaś? Czekałam na jakiś znak od Ciebie czy książka „Śwuat według Polki” doszła, zapomniałam też śledzić paczki. Aż tu nagle znak przychodzi sam. Czytelnia Klubu Polek. Twój link i przyciągajacy tytuł. Wchodzę i bah! Widzę ksiązkę 😀 Coś znajomego z niej wystaje. Więc nie mam wątpliwości. Nagroda trafiła już w dobre ręce. Życzę miłego czytania i kolejnych pomysłów na bloga. Pozdrawiam z Granady

    Polubione przez 1 osoba

    • Igomama pisze:

      Dorotko, dziękuję Ci bardzo serdecznie.
      Ty wiesz, że ja Twoją „Kroplę Arganu” też chętnie odwiedzam.
      Lubię czytać Twoje szczere wpisy o Maroko, Hiszpanii.
      To taki egzotyczny świat, zupełnie inne zwyczaje…
      I Twoją arabską teściową lubię:)
      Ps. A resztę napisałam dziś w prywatnej wiadomości…

      Polubione przez 1 osoba

  6. Iwona Kmita pisze:

    Sto lat Igomamo, dla Ciebie i całej wspaniałej Rodzinki. Dobrze, że jesteście, bo fajnie się czyta ten blog – jest życiowy, nie oderwany od rzeczywistości, czasem bardzo radosny, czasem zamyślony. Jak w życiu. Pisz koniecznie:) Dziękuję za miłe zdanie o moim blogu. I dziękuję za tę listę. Nie wszystkie blogi znam, z przyjemnością na nie zajrzę. Pozdrawiam serdecznie:)

    Polubione przez 1 osoba

  7. rodzinka 2+3 pisze:

    Najlepszego faktycznie trzy lata to dużo ja Kochana Ci życzę byś trwała dalej w blogowaniu 😀 uwielbiam Twój blog jest tu tak swojsko ciepło sympatycznie aż chce się tu być to prawda… 😀 zaskoczyłas mnie też znalazłam się na liście Twoich blogów dziękuję :*

    Polubione przez 1 osoba

    • Igomama pisze:

      Olgo, no pewnie, że się znalazłaś, jak mogło Cię tu nie być?
      Takiej dzielnej Mamy, która często musi sobie dawać radę sama z chłopakami i robi to bardzo dobrze? Pamiętam Olga i lubię do Was zaglądać, tylko nie zawsze mam czas lub pomysł na komentarz, wybacz. Dziękuję za serdeczne słowa. 🙂

      Polubienie

  8. Martynka pisze:

    Oj, rany.. Czuję się zaszczycona, bo znaleźć się w takim gronie to istny zaszczyt!
    Chciałabym by Wasz (no bo Wasz!) blog jeszcze długo cieszył moje serce. 🙂
    Ślę mnóstwo urodzinowych buziaków, M.

    Polubione przez 1 osoba

    • Igomama pisze:

      Dziękuję Martynko miła, Ciebie również nie mogło zabraknąć.
      Cieszę się, że do nas zaglądasz.
      Ja chętnie uczę się u Ciebie angielskiego, a za „fonetycznymi szlaczkami” widzę uśmiechniętą, pełną pasji i energii dziewczynę, której nie sposób nie lubić. 🙂

      Polubienie

  9. cichosza pisze:

    dziękuję Igomamo za dobre słowo 🙂 życzę długich lat blogowania
    i serdecznie pozdrawiam 🙂

    Polubione przez 1 osoba

  10. olanti pisze:

    Wszystkiego najlepszego z okazji blogowej rocznicy! Bardzo mi miło, że trafiłam do wpisu 🙂 W ogóle świetny pomysł z tym, żeby opisać blogi, które odwiedzasz, dzięki temu Twoi czytelnicy będą mogli pozaglądać do siebie nawzajem. Ja się zaraz za to zabiorę (o ile Franiu pozwoli, bo robi się coraz bardziej aktywny ;)). Bardzo chętnie skosztowałabym tego ciacha. Wygląda przepysznie.

    Polubione przez 1 osoba

    • Igomama pisze:

      Dziękuję Olu za życzenia i miłe słowa.
      Powinnam przygotować prawdziwy tort z trzema świeczkami, ale częstuję tym, co mam na stanie, czyli zwykłym ciastem typu „goście jadą”.
      A swoją drogą – bardzo chciałabym kiedyś spotkać się z Tobą (i pozostałymi Czytelnikami) na takiej luźnej przyjacielskiej pogawędce przy kawie lub dobrej herbatce. 🙂

      Polubienie

      • olanti pisze:

        Może kiedyś się uda, to byłoby bardzo ciekawe poznać autorów blogów na żywo. Ciekawe czy byśmy się zdziwili widząc siebie nawzajem i ze sobą rozmawiając. Bo pewnie każdy ma jakieś wyobrażenia i wykreował sobie już jakiś obraz blogerów, których odwiedza. A może się okazać, że to obraz dość błędny 😉 😀

        Polubione przez 1 osoba

  11. Ależ jestem duma, że znalazłam się na Twoje liście! Nawet komentarz mojej rodzonej córki „Ktoś w ogóle czyta tego TWOJEGO bloga..?!” nie zepsuł mi dobrego nastroju 😉
    A tak poważnie (pewnie się powtarzam) – świetnie się Ciebie czyta. Każdy kolejny post to jak odcinek ulubionego serialu.Ostatnio nawet wprowadziłaś nowych aktorów, bardzo udany debiut 🙂
    Znajduję u Ciebie wszystko to, co lubię – podróże, wycieczki, ciekawe miejsca, sprawy rodzinno-domowe i najważniejsze – Twoje przemyślenia, które niejednokrotnie zaskakują mnie mądrością i nieprzeciętnym spojrzeniem. Fajnie, że tu jesteś. I bądź jak najdłużej:-)

    Polubione przez 1 osoba

    • Igomama pisze:

      Oj, Kochana… Rozczuliły mnie Twoje słowa.
      Każdy z nas od czasu do czasu potrzebuje przyłożenia takiego plastra miodu na serce, by potem bardziej się chciało robić to, co robimy, a
      komplement z ust drugiego blogera to już w ogóle jest bezcenny.
      Marzenko, dziękuję z rumieńcem zawstydzenia na policzku.

      Ps. Komentarz Amelki potraktuj z przymrużeniem oka, jako próbę dziecięcej prowokacji lub zaczepki, wymierzonej z sympatią oczywiście. 🙂
      Myślę, że ta wypowiedź wynikała tylko i wyłącznie z troski i miała na celu zmotywowanie mamusi do jeszcze częstszego pisania.
      Bo tak naprawdę to córcia dobrze wie, że czytają, czytają, czytają i …czytać chcą nadal:)

      Polubienie

  12. No to trzymam kciuki za kolejne trzy lata. Pisz. Pisz dużo i śmiało. I pisz nadal, bo przyjemnie się czyta. Naprawdę. Jeszcze raz gratuluję 3 lat i wytrwałości!!!

    Polubione przez 1 osoba

  13. Zbyszek pisze:

    Gratuluję 3 lata 🙂

    Polubione przez 1 osoba

  14. oto ja. xyz pisze:

    Droga Igomamo, życzę Ci ciekawych inspiracji i wielu owocnych lat pisania bloga. Utworzyłaś przydatną listę ciekawych blogów – chętnie z niej skorzystam, bo nie wszystkie są mi znane. Pięknie dziękuję za wyróżnienie – bardzo mi miło, że tak postrzegasz mojego bloga. Obserwuj to co Cię ciekawi i pisz, bo miło się czyta Twoje teksty. Pozdrawiam serdecznie 😉

    Polubione przez 1 osoba

  15. hrabina pisze:

    Gratulacje serdeczne!!!! I pisz dalej, bo warto. Z czasem zapominamy, wspomnienia umykają, a tutaj zostaną. Można je sobie skopiować, wydrukować i mieć swoją własną kronikę rodzinną.

    Polubione przez 1 osoba

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s