Archiwa kategorii: wiatrakowa codzienność

A ksiądz dwoi się i troi…

IMG_32519

Ostatnio przygotowałam ucztę dla Waszych oczu w postaci holenderskich kwiatowych kobierców. Są tak piękne, że aż żal publikować kolejny post i tym samym usuwać udaną kompozycję kolorystyczną, prawda?
A jednak uznałam, iż po strawie dla zmysłów, nadszedł czas na małe (lub nieco większe) co nieco dla ducha.
Trwa Oktawa Wielkanocna, toteż wybór tematu jest oczywisty.
Niechaj będzie to opowieść o tematyce religijnej.
Trochę o zmartwychwstaniu Jezusa, jednak więcej o księdzu Krzysztofie, proboszczu naszej holenderskiej parafii…

Czytaj dalej

Reklamy
Opublikowano wiatrakowa codzienność | Otagowano , , , , , , , , , | 10 Komentarzy

Humor w krótkiej spódnicy

DSCN0835

Mój ostatni wpis dotyczył całkiem niepoważnego dnia, czyli pierwszego kwietnia.
Mam nadzieję, że było trochę „do śmiechu” o śmiechu właśnie. Uśmiech
A dziś – w podobnym klimacie…
Na wesoło, czyli „humor w krótkich spodenkach (bądź: majteczkach)”.
Z małą dziewczynką (zwaną Okruszkiem) w roli głównej.

Czytaj dalej

Opublikowano wiatrakowa codzienność | Otagowano , , , , , , | 5 Komentarzy

Mój pierwszy dzień w nowym kraju

DSCN0910

Gdy w Klubie Polek na obczyźnie, do którego od jakiegoś czasu mam przyjemność należeć, padła propozycja opisania swojego pierwszy dnia na emigracji, postanowiłam się przyłączyć. W ramach projektu, chętne „klubowiczki” podejmują się opublikowania na swoich blogach postu na zadany temat.
Zaraz, zaraz… Czyżby akcja miała miejsce w marcu?” – pomyślałam i w tym momencie poczułam delikatne łaskotanie w żołądku. Dopadły mnie wspomnienia…
Bo ja przecież właśnie w marcu, a konkretnie 31,  przybyłam do Holandii…
Trzy lata temu….
Pytanie tylko, czy jeszcze pamiętam tamten dzień?
Hmm… A czyż mogłabym go zapomnieć?

Czytaj dalej

Opublikowano wiatrakowa codzienność | Otagowano , , | 25 Komentarzy

Taka sobie piosnka o Aniołach

  DSCN0796

W ubiegłą sobotę, razem ze starszymi dziećmi, trafiłam na warsztaty pt.: „Pomaluj swojego Anioła”. Wróciliśmy z zajęć z kilkoma niebiańskimi pomocnikami i z takimi oto anielskimi wersami, tańczącymi w głowie. 😉

„Przylecieli Anieli cali w bieli”…
Niebiańska podróż okazała się daleka. Trwała za długo.
Daaaleko… Dłuuugo…
Nasze Anioły zapomniały, PO CO właściwie przyleciały.
Podróżą umęczone, w siebie są wtulone…
Odpoczywają w koszyku niewinne jak dzieci…

Czytaj dalej

Opublikowano wiatrakowa codzienność | Otagowano , , , , | 4 Komentarze

A w Holandii zima i bałwany

DSCN0139

Odkąd zamieszkałam w Holandii, poczułam smak tęsknoty za prawdziwą zimą.
Tak, tak – ja, istota ciepłolubna – zaczęłam śnić o bielusieńkiej, puszystej, srebrzystej pani. W starych holenderskich książeczkach widywałam obrazki przedstawiające łyżwiarzy mknących po zamarzniętych kanałach. Marzyłam, by zobaczyć taki widok „na żywo”.
To były dawne czasy – oznajmili nasi holenderscy sąsiedzi.
– Kiedyś w Holandii bywały naprawdę ostre zimy.
Co roku zakładało się łyżwy i szło nad kanały.
Teraz to już nie to samo.”

Czytaj dalej

Opublikowano wiatrakowa codzienność | 9 Komentarzy

Uwięzieni w piwnicy, czyli warsztaty z Eweliną Stępnicką

DSCN0043

Jakoś tak się porobiło, że zimny miesiąc luty – niejako wbrew swej naturze – wypełnia moje serce żarem – i to bynajmniej nie za sprawą „święta zakochanych” (aczkolwiek to właśnie ubiegłoroczne Walentynki spędziłam na pięknych warsztatach pt. „Pokochaj siebie”). Natomiast w ubiegłą niedzielę (lutową niedzielę) miałam okazję uczestniczenia w spotkaniu na temat: „Jesteś cudem”, prowadzonym przez Ewelinę Stępnicką.

Czytaj dalej

Opublikowano wiatrakowa codzienność | Otagowano , , , , , , | 13 Komentarzy

Czy warto zabrać małe dziecko do teatru?

DSCN9988

W ubiegłą niedzielę miało miejsce dość niezwykłe wydarzenie: wybrałam się z moją najmłodszą córeczką do teatru.
Można spytać: „No i co w tym nadzwyczajnego? Wielkie mi halo!”
Niby racja, a jednak…
Po pierwsze – moja dziewczynka ma niecałe trzy lata.
Po drugie – to była jej pierwsza wizyta w teatrze.
A czy w ogóle warto zabierać takiego szkraba na przedstawienia teatralne?
Czy ma to jakikolwiek sens?
Wybaczcie -nie udzielę Wam konkretnej odpowiedzi, ale w zamian… podzielę się naszą historią. Posłuchajcie…

Czytaj dalej

Opublikowano Okruszek, wiatrakowa codzienność | Otagowano , , , | 20 Komentarzy