Archiwa tagu: Domek

Mam jeden miesiąc

DSCN1187

Moi rodzice twierdzą, że dziś jest ważny dzień. Kończę pierwszy miesiąc życia i właśnie z noworodka staję się niemowlęciem, cokolwiek to znaczy;)

Ach, to były ekscytujące cztery tygodnie…

Muszę przyznać, że podoba mi się na świecie.

Czytaj dalej

Reklamy
Opublikowano Z pamiętnika Okruszka | Otagowano , | Dodaj komentarz

Okruszek jest z nami…

DSCN0831

No i stało się… Marzenia się spełniły. Od tylu miesięcy i dni czekałam na ten moment, gdy Okruszek będzie z nami. Będąc u schyłku ciąży, niezliczoną ilość razy, wyobrażałam sobie, jak to będzie cudownie z maleństwem na świecie, jak będę je głaskać, tulić, wpatrywać się w delikatną twarzyczkę…

I oto jest. Nasza córeczka leży już w swoim łóżeczku… Czytaj dalej

Opublikowano Z pamiętnika Okruszka | Otagowano | Dodaj komentarz

Witaj Mamo, witaj Tato!

DSCN0823

Już od kilku dniu przeczuwałam, że wkrótce wydarzy się coś niezwykłego…

Nie rozumiałam, co się ze mną dzieje, ale miałam wrażenie, że nadchodzą zmiany. Dotychczas myślałam, że moje mieszkanko w brzuchu mamy jest najmilszym i najbezpieczniejszym miejscem na świecie. Ale ostatnio zaczęłam odczuwać niepokój…I narastało we mnie przekonanie, że coś się kończy, że muszę wyruszyć w jakąś podróż… Czytaj dalej

Opublikowano Z pamiętnika Okruszka | Otagowano , | 2 Komentarze

Zapoznanie z sąsiadami, czyli słynne naleśniki;)

Nalesniki

Uf… Podziało się.

Zaczęło się niewinnie, wręcz banalnie.

Po całym tygodniu nauki w nowej szkole, matka chciała sprawić dzieciom odrobinę przyjemności. Na poprawę nastroju zazwyczaj dobrze wpływa degustacja ulubionej potrawy. Nie inaczej jest w przypadku moich dzieci… Groszek i Iskierka zażyczyli sobie naleśników.

Czytaj dalej

Opublikowano wiatrakowa codzienność | Otagowano , , | 2 Komentarze

Początek życia na obczyźnie…

DSCN0027

I oto jesteśmy w Holandii…W końcu cała rodzina razem. Tata, mama i dzieci, czyli niespełna 7- letnia Iskierka, rok młodszy Groszek i …Okruszek w brzuszku mamusi….Za nami sześć miesięcy życia w rozłące, gdy tata był w Holandii, a dzieci z mamą, czyli ze mną – w Polsce. Nie było łatwo, ale teraz to już zamknięty rozdział. Daliśmy radę. Przed nami nowy etap.

Czytaj dalej

Opublikowano wiatrakowa codzienność | Otagowano , | Dodaj komentarz