Mam 26 miesięcy

DSCN7087

No tak, znowu zaniedbałam swój pamiętnik…
Tym razem winą należy obarczyć wakacje!
Powiecie, że to nonsens, bo dzieci w wieku dwóch lat jeszcze do szkoły nie chodzą, więc nie mogą mieć wakacji? 
Cóż, zatem ja jestem nietypową dwulatką, bo budynek szkolny nie kryje przede mną tajemnic. A wszystko za sprawą mojego starszego rodzeństwa!
Brat uczeń i siostra uczennica zwykle pół dnia spędzają w szkole, podczas gdy ja siedzę z mamą w domu.

Czytaj dalej

Opublikowano Uncategorized | Otagowano , , , , | 5 komentarzy

I my doczekaliśmy się wakacji

DSCN7315

Polskie dzieci już od kilku tygodni odpoczywają od szkoły i cieszą się latem.
Ba, niektóre zdążyły już wrócić z kolonii bądź innych wyjazdów!
Natomiast moja starsza córka i syn przez cały ten czas systematycznie uczęszczali do szkoły. Aż do wczoraj, gdy wakacje w końcu dotarły do Holandii Północnej!

„Witajcie, witajcie, jak dobrze, że wreszcie jesteście! Czekaliśmy z utęsknieniem na wolne dni, na czas płynący beztrosko i leniwie, na zapach wolności i możliwość swobody”.
Holenderskie wakacje przychodzą bardzo zwyczajnie i skromnie.

Czytaj dalej

Opublikowano wiatrakowa codzienność | Otagowano , , , , | 7 komentarzy

Linnaeushof – największy plac zabaw w Europie

DSCN7243

Zakręcona. Rozbujana. Rozhuśtana. Szalona.
Taka właśnie była nasza wczorajsza sobota. Niemal cały dzień spędziliśmy w uwielbianym przez dzieci (i nie tylko) „Linnaeushof”, miejscu – nie bez kozery – określanym mianem „największego placu zabaw w Europie”.
To był zaległy prezent dla naszych trzech pociech z okazji Dnia Dziecka, dotąd przekładany w czasie z powodu nadmiaru zajęć bądź nieładnej pogody.
Jednak tym razem los nam sprzyjał.

Czytaj dalej

Opublikowano wiatrakowe zwiedzanie | Otagowano , , , | 8 komentarzy

Całkiem straszna historia…

DSCN7080

„Całkiem straszna historia” zapowiada się zupełnie normalnie.
Jest zwyczajny dzień, jakich wiele.
Ot, typowe przedpołudnie, absolutnie niczym nieróżniące się od innych.
Starsze dzieci właśnie są w szkole, a najmłodsza córeczka siedzi ze mną w domu. Siedzi to, rzecz jasna, niewłaściwe słowo. Raczej powinno być – czasami usiądzie na kilka minut…
A tak naprawdę – chodzi, biega, wspina się, gramoli, skacze, jeździ autkiem siadając na kierownicy… No dobrze, mniejsza o detale.

Za chwilę i tak wyjdziemy na spacer, bynajmniej taki jest plan.
Też nie ma w tym niczego niezwykłego ani tym bardziej strasznego.
No właśnie, trzeba się ubrać. Tylko gdzie są buty? Nie widzę ich w korytarzu, pewnie mała najpierw je przymierzała, a potem gdzieś porzuciła. Może ukryły się pod kanapą?
Schylam się, by to sprawdzić.
W tej pozycji zastaje mnie dźwięk dzwonka, który głośnym „dryń!”, zakłóca poszukiwania obuwia.
Kto to może być? Nikogo nie oczekuję. Może to listonosz albo kurier?
Co prawda nie spodziewamy się paczki, lecz zdarza się, że posłańcy czasem proszą o przekazanie
przesyłki sąsiadom.
Dryyyń!

Czytaj dalej

Opublikowano wiatrakowa codzienność | Otagowano , | 12 komentarzy

Z końcem czerwca…

DSCN7028

Ostatnie dni buzują emocjami…
I tak: zaczęło się kalendarzowe lato, a w Polsce nastały wakacje! Radość…
Wczoraj moje myśli zawędrowały do takiej jednej polskiej szkoły, bardzo bliskiej memu sercu. Drogą telepatii odwiedziłam pewną wyjątkową klasę i równie wyjątkowych nauczycieli (pozdrawiam, pozdrawiam). Wzruszenie…
Natomiast dziś Polacy zagrali piękny mecz ze Szwajcarią i tym samym dostali się do ćwierćfinałów Mistrzostw Europy. Duma… A żeby nie było zbyt optymistycznie, bo równowaga zawsze musi być zachowana, większość obywateli Wielkiej Brytanii opowiedziała się przeciwko Unii Europejskiej. Niepewność…
Tak, dużo się dzieje. Zdecydowanie.

Czytaj dalej

Opublikowano wiatrakowa codzienność | Otagowano , , , , , | 5 komentarzy

Mam 25 miesięcy

DSCN6875

Upłynął już miesiąc od moich drugich urodzin, a zatem nadszedł czas na uzupełnienie pamiętnika. Co prawda brat i siostra uważają, że najwyższy moment, abym porzuciła pisanie, a zaczęła praktykować mówienie, które – notabene – wciąż sprawia mi trudność. Podobno określanie swojego wieku jako „25 miesięcy”, “30 miesięcy” czy w końcu “100 miesięcy” jest śmieszne i niedorzeczne. Przykro mi się zrobiło, ale może rzeczywiście moje rodzeństwo ma rację? Może pora na zmiany w moim pamiętniku?
Muszę to przemyśleć, ale jeszcze dziś, starym zwyczajem, chciałabym opisać Wam wydarzenia z minionego miesiąca. Wiele się tego uzbierało…

Czytaj dalej

Opublikowano Z pamiętnika Okruszka | Otagowano , , , , | 2 komentarzy

Tydzień w trampkach

DSCN6781

Miniony tydzień upłynął nam szybko, intensywnie i na sportowo.
Hasło: ruch! Potrzebne: wygodne buty i luźny strój.
Z powodu upałów i wyjątkowo dużej – jak na Holandię – ilości promieni słonecznych przydały się też: czapka z daszkiem, okulary przeciwsłoneczne i zapas wody.
Tydzień w trampkach zaowocował radosnym humorem, dobrym samopoczuciem i polepszeniem kondycji fizycznej. Na liście plusów znajdą się też sympatyczne kontakty towarzyskie. Cha, nie ukrywam, że utracony kilogram wagi też raczej mnie nie martwi, a wręcz przeciwnie! Zatem warto się podnieść z kanapy!

Czytaj dalej

Opublikowano wiatrakowa codzienność | Otagowano , , , , , | 4 komentarzy